
Według komendanta, przez ostatnie lata straż miejska udowodniła, że jest potrzebna (© Grzegorz Gałasiński)
- Nie było jednak to ciągłe zbieranie, robiliśmy to w wolnym czasie - mówi Jarosław Pacholski. - Łodzianie chętnie się podpisywali pod
Ruch Palikota chce, aby pieniądze, które dziś trafiają do straży miejskiej, trafiały do policji.
- Łódź wydaje na utrzymanie straży aż 30 mln zł rocznie. A strażnicy zajmują się przede wszystkim inkasowaniem
Dariusz Grzybowski, komendant łódzkiej straży, broni swoich podwładnych.
- Przez lata straż miejska udowodniła, że jest potrzebna łodzianom. Z roku na rok przybywa interwencji. Rocznie interweniujemy ponad 60 tys. razy - mówi Grzybowski. - Wypełniamy niszę pomiędzy obowiązkami innych służb. Karzemy osoby, które nie sprzątają po psach, handlują w miejscach niedozwolonych, niewłaściwie parkują. To niewdzięczne interwencje.
Odnośnie do pomysłu o przekwalifikowaniu strażników i skierowaniu ich do służby w policji, Grzybowski przypomina, że jest zaangażowany w inny projekt: policji miejskiej.
- Policja miejska łączyłaby obowiązki aktualnej KMP i straży miejskiej, ale tylko w ramach spraw wykroczeniowych, pozostałe byłyby w kompetencjach policji państwowej - mówi Grzybowski. - Projekt został przygotowany już w 2012 r., ale nie ma co do niego zgody w samej strukturze straży miejskich w Polsce, jak również aktualnie nie jest najlepszy czas do rozmów o nim. Przekształcenie straży miejskiej wiąże się z pewnymi kosztami, a teraz samorządy mocno oszczędzają i nie mają na to pieniędzy, jak również nie jest rozstrzygnięta kwestia nadzoru nad tą jednostką i jej finansowanie - podkreśla Grzybowski.
Tymczasem łódzka straż miejska otrzymała od Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego zgodę na ustawienie stacjonarnych fotoradarów w zaproponowanych przez strażników miejscach.
- Nie wiemy, czy te stacjonarne fotoradary pojawią się jeszcze w tym roku. Może być to niemożliwe z powodów proceduralnych i technicznych - mówi Grzybowski.
Poza tym w ostatnim czasie pojawiły się wątpliwości, czy straż może karać za mandaty z fotoradarów stacjonarnych. Zastrzeżenia do tego miała Prokuratora Generalna.
- Dlatego zastanawiamy się nad dalszą realizacją tego zadania lub zakupem urządzeń przenośnych. To koszt ok. 150 tys. zł za fotoradar. Takie urządzenia mogłyby się pojawić jeszcze w tym roku. Jednak ostateczną decyzję w sprawie podejmie pani prezydent. Do piątku dostanie od nas wszystkie niezbędne informacje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz